Sylveco – balsam myjący do włosów z betuliną

Balsam do włosów od Sylveco to zbawienie na rynku kosmetyków do włosów. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na skład, który jest hypoalergiczny i dopasowany do potrzeb skóry wrażliwej i suchych włosów. Myjący balsam do włosów ma prostą i treściwą formułę. Jest idealny dla mnie! Myślę, że wielu wrażliwcom o zniszczonych włosach przypadnie do gustu. 😉

Zawiera trzy łagodne detergenty, które są na początku składu wraz z miodem. Nieco dalej nawilżające masło shea, olej jojoba i przeciwgrzybiczny olejek rozmarynowy. Co jeszcze? Panthenol, guma guar, oleinian glicerolu i betulina, czyli kilka naturalnych, bezpiecznych substancji. Jedyny konserwant, jaki mamy w składzie balsamu do włosów Sylveco to kwas mlekowy. Ma działanie potencjalnie drażniące, ale wszystko zależy od predyspozycji. U mnie sprawdza się bez problemu i nie zauważam żadnych efektów ubocznych. 🙂 Naprawdę świetny skład – nic dodać, nic ująć!

Jako jeden z nielicznych, (o ile nie jedyny, bo podobnego produktu innej firmy nie widziałam) balsam do włosów Sylveco posiada właściwości myjące. Rozprowadza się go na mokrych włosach, na których spienia się wmasowany w skórę. Nie trzeba trzymać go długo na głowie i już po chwili można spłukać. Ja zazwyczaj myję włosy tym produktem dwukrotnie. Tak, myję! 🙂 Zamieniłam swój szampon i odżywkę na jeden balsam do włosów od Sylveco. Świetnie spisuje się zarówno w roli kosmetyku oczyszczającego (zmywa nawet naolejowane włosy) i odżywiającego. Oczywiście można stosować go tylko jako zamiennik dla odżywki i nakładać po umyciu włosów normalnym szamponem.

W poręcznej butelce z ciemnego plastiku mamy 300 ml balsamu do włosów. To wbrew pozorom dużo. Balsam na włosach rozprowadza się gładko i nie potrzeba go wiele, dlatego jest wydajny. Myję włosy co dwa dni, używam produktu dwukrotnie (na dwa mycia) i starcza mi na 3-4 miesiące. Wiele produktów zużywałam szybciej. Ulubiony moment w pielęgnacji włosów tym kosmetykiem to otwarcie opakowania, bo balsam ma bardzo piękny, ziołowy i delikatny zapach. 🙂 Aromat nie utrzymuje się długo na włosach. Nie jest gęsty, raczej przypomina wodniste mleczko, ale za to bardzo dobrze się pieni. Dla mnie aplikacja była bezproblemowa.

Najważniejsze jest działanie balsamu do włosów z betuliną Sylveco. Producent zapewnia, że przy regularnym stosowaniu produktu skóra głowy będzie ukojona, jej stan się poprawi, a włosy będą gładkie, miękkie i lekkie. Balsam ma długotrwale nawilżać i pielęgnować. To się w większości sprawdza. Koi skórę dając efekt przyjemnego chłodzenia. Włosy po użyciu balsamu z betuliną stają się miękkie, delikatne i miłe w dotyku. Lepiej się układają, nie puszą się i nie plątają jak wcześniej. Niestety nie ma produktów idealnych. Balsam do włosów Sylveco też ma swoje za uszami. Przy częstym stosowaniu wzmaga przetłuszczanie włosów, które trzeba myć coraz częściej.

Zalety:

  • niska cena (ok. 30 zł),
  • naturalny i bezpieczny skład,
  • poręczna butelka,
  • wydajna formuła,
  • przyjemny, ziołowy zapach,
  • konsystencja ułatwiająca aplikację,
  • połączenie właściwości myjących z pielęgnującymi,
  • potwierdzona skuteczność.

Wady:

  • potencjalnie drażniący kwas mlekowy w składzie,
  • wzmożone przetłuszczanie włosów przy regularnym korzystaniu.