Montibello – HDs Tex Lisso Balm, balsam wygładzająco-utrwalający

Montibello to hiszpańska marka, która powstała w Barcelonie, a dziś sprzedaje profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji włosów na całym świecie. Oprócz wygładzającego balsamu do włosów nie testowałam żadnych innych produktów tej marki, bo ich oferta jakoś nie trafia w moje potrzeby. Co nie oznacza, że mają złe produkty! HDs Tex Lisso Balm to bardzo dobry kosmetyk do pielęgnacji włosów. Zresztą już mówię o tym więcej. 😉

Balsam do włosów z Montibello zawiera pięć kluczowych składników, które składają się na kompleksowe działanie tego produktu. Po pierwsze panthenol, który odpowiada za właściwości pielęgnacyjne. Dodatkowo filtr słoneczny UVA-UVB, który ochrania przed promieniowaniem słonecznym. Hydrolizat proteinowy ma zapewniać odżywienie i odbudowę włókien, a morskie aminokwasy (pozyskane z alg morskich) działać regenerująco. A co opowiada za wygładzenie? Po części wszystkie wymienione składniki, ale w głównej mierze polimery prostujące obecne w balsamie. One również odpowiadają za ochronę termiczną i mechaniczną. To tyle odnośnie składu. Niezbyt naturalny, ale chociaż o sprecyzowanym działaniu. 🙂

Czego można oczekiwać po tym produkcie? Balsam do włosów Montibello ma działać wygładzająco. Przeznaczony jest do prostowania i wygładzania włosów niesfornych, kręconych, loków. To się faktycznie sprawdza. HDs Tex Lisso Balm nie obciąża włosów, ale zapewnia im naturalne dociążenie. Nie ma mowy o denerwujących, niesfornych kosmykach, które odstają na czubku głowy. 😉 Rozczesywanie i suszenie włosów jest łatwiejsze, efekt wygładzenia utrzymuje się długo, a problem puszenia się włosów znika. Balsam ma sprawdzać się nawet na włosach farbowanych, ale tego nie potwierdzę, bo moje są naturalne. 🙂 Montibello zapewnia jeszcze, że balsam do włosów uodporni je na wilgoć, czego niestety nie uświadczyłam. Moje włosy od zawsze były bardzo podatne na kręcenie pod wpływem wilgoci i nawet ten produkt nie zdołał temu przeciwdziałać.

Balsam Montibello kusi opakowaniem. Przynajmniej ja uwielbiam butelki w czerni, których kilka znajduje się w mojej kolekcji. 🙂 Opakowanie 250 ml jest dość poręczne, choć moja pompka zepsuła się już po kilku użyciach i balsam na włosy nakładam bezpośrednio pod odkręceniu korka. Czytałam, że to nie jedyny przypadek. Nie mniej jednak kosmetyk nie jest na tyle gęsty, żeby nie to uniemożliwiało aplikację. Wiadomo, lepiej byłoby z pompką, ale bez niej też daję radę. 😉 Co do samej konsystencji warto jeszcze powiedzieć, że to lekki i nieobciążający balsam, który nie skleja włosów. Utrwalenie fryzury też jest zauważalne. Ogólnie formuła zasługuje na plus!

Zalety:

  • lekka, nieobciążająca formuła,
  • skuteczne wygładzenie i ułatwienie stylizacji,
  • prosty skład,
  • sprecyzowane działanie,
  • właściwości utrwalające,
  • korzystna cena (ok. 40 zł).

Wady:

  • nie uodparnia włosów na działanie wilgoci,
  • pompka jest słabej jakości (psuje się).